Fintech – przyszłość każdej firmy?

avatar icon blog author
Maciej Krzysztofiński

Czy stanie się częścią sektora fintech czeka kiedyś każdą firmę? Wariacja tego pytania pojawia się jako tytuł wielu artykułów w Internecie. Trudno się temu dziwić - świadczenie jakiejś formy nowoczesnych, cyfrowych usług finansowych świadczy obecnie o innowacyjności. Tego typu wdrożenia to unikalne korzyści zarówno dla firm korzystających z takich rozwiązań, jak i ich indywidualnych użytkowników. Wielu graczy na rynku IT chce dziś zatem brać czynny udział w fintechowej rewolucji i przedstawia swoje pomysły na usługi. Czy jednak na pewno każdy powinien walczyć o swój kawałek tortu w branży technologii finansowej? 

Innowacje w branży fintech to teraz modna i nośna tematyka, za którą stoi naprawdę imponujący kapitał - zeszłoroczna wartość inwestycji w tę branżę wyniosła prawie 132 mld dolarów, ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Skąd tak duże zainteresowanie? 

Czym jest fintech? 

Pojęcie fintechu – skrótu pochodzącego od terminu “financial technology” – miało swój początek w tradycyjnej bankowości. Oznaczało po prostu zaplecze technologiczne instytucji finansowych, niekoniecznie nawet cyfrowe – pod tę definicję mogły podpadać nawet pierwsze bankomaty. Po światowym kryzysie finansowym z 2008 roku zmieniającym postrzeganie tradycyjnej bankowości i równoczesnym rozpowszechnieniem dostępu do technologii mobilnych, określenie to nabrało szerszego znaczenia.  

Mianem fintechów zaczęto nazywać nowoczesne usługi oparte na cyfrowym obrocie pieniędzmi - podręcznikowe przykłady to nie tylko szeroko pojęta bankowość online (w tym i mobilna), ale też kantory internetowe, ekosystemy kart wielowalutowych czy firmy zajmujące się bezpieczeństwem finansów i informacji. Rozwiązania umożliwiające sprawne zarządzanie domowym budżetem i ułatwiające płacenie rachunków (wielokrotnie nagradzany skandynawski PAYR) lub porównywarki kredytowe (polskie BANCOVO) to mniej oczywiste, ale również fintechy. 

Fintech - zagrożenie dla banków? 

Przykłady pokazujące innowacje w zakresie usług zarówno stricte jak i około finansowych można wymieniać jeszcze długo. Ich ilość pokazuje, że tradycyjne usługi bankowe przestały być w pewnym momencie wystarczające. Dlaczego jednak tak wyraźny popyt na nowoczesne i bardziej przystępne produkty finansowe był długo zaspokajany w zasadzie jedynie przez branżę fintech? Czy tradycyjne instytucje bankowe poniekąd przespały okazję na poszerzenie portfolio o bardziej innowacyjne, a tym samym konkurencyjne produkty?  

Zmiany w sposobie świadczenia usług finansowych są zawsze wyzwaniem. W przypadku banków były wprowadzane wolno, mimo widocznego zapotrzebowania. Dotychczasowe rozwiązania musiały stać się bardziej uniwersalne i dopasowane do potrzeb klientów. Tradycyjna bankowość opierała się jednak - a w wielu krajach opiera się nadal - na starych, mało elastycznych systemach. Budżety bankowych działów IT były lub dalej są przeznaczane na ich utrzymywanie. Ta trwałość i niezmienność przez długi czas była w zasadzie gwarantem stabilności instytucji, wzbudzała odpowiednie zaufanie. Wszelkie zmiany potrafiły być bardzo kosztowne, każde niedopatrzenie wiązało się z dużym ryzykiem, a dodatkowym problemem była także konieczność szkolenia pracowników z nowo wdrożonych rozwiązań. 

Quo vadis, sektorze bankowy? 

Obecnie to właśnie jednak banki inwestują zarówno finansowo, jak i technologicznie w rozwiązania fintechowe. Co więcej, wiele start‑upów z tej branży jest wspierane przez większe instytucje po to, by sprawdzić jak dane rozwiązanie sprawdzi się na rynku – w przypadku powodzenia, bank wykupuje taką firmę. Pozwala to przejąć zarówno pomysł, jak i już w pełni sprawny biznes, z gotowym potencjałem, generującym zyski i funkcjonującym w świadomości klientów.  

Mamy zatem do czynienia z symbiozą - wiele firm z branży fintech funkcjonuje dzięki finansowaniu z sektora bankowego. Z kolei banki i świadczone przez nich usługi rozwijają się poprzez integrację produktów opracowywanych przez fintechy oraz wzajemnej konkurencji. Zachodzące w bankowości technologiczne zmiany są więc w dużym stopniu następstwem rozwoju sektora fintech – w tym i bankowości jako usługi, czyli udostępnianiu modułowych pakietów gotowych rozwiązań procesowych. Potencjalny inwestor, start-up lub już istniejący bank może wybrać odpowiedni zestaw funkcji i wdrożyć system dopasowany do indywidualnych wymagań, procesów biznesowych, czy implementacji nowej usługi. BaaS - Banking as a Service, bankowość jako usługa - sprzyja innowacjom. 

Aplikacje dla branży fintech – jak robić to dobrze? 

Rozwiązania fintechowe poszczególnych firm służą nie tylko wygodzie samych użytkowników. Tego typu innowacje umożliwiają również kreowanie nowych sposobów na utrzymanie klienta oraz zwiększenia jego zaangażowania i przywiązania do marki. W tym kontekście znaczenie ma nie tylko rodzaj samej usługi finansowej, ale i sposób, w jaki korzysta z niej użytkownik. To, jak porusza się on w ekosystemie danej aplikacji definiuje odpowiednio przemyślany Product Design 

Odpowiednia zaprojektowana i zoptymalizowana ścieżka użytkownika - to, na co zwracamy w Speednecie szczególną uwagę w przypadku każdego projektu - sprawia, że późniejsza obserwacja i analiza ich zachowań staje się efektywniejsza. Dzięki tak uzyskanym danym (np. wiedzy o tym, jakich operacji dokonują najczęściej lub jaka część aplikacji cieszy się mniejszym zainteresowaniem) tworzenie wysoce spersonalizowanych ofert staje się łatwiejsze niż kiedykolwiek. 

Odpowiednie wdrożenie i wykorzystanie usług finansowych poprawia jakość obsługi klienta, pomaga wejść na kolejne rynki oraz wprowadzić nowe produkty i usługi - bez zmiany całej tożsamości firmy lub mozolnej nauki, jak wejść do świeżej branży. Wszystko to przy mobilności, sprawności działania i prostocie produktów fintechowych. 

Coraz więcej firm decyduje się wprowadzić własną infrastrukturę finansową. To często dodatkowy, ale przy tym bardzo istotny powód, dla którego użytkownik decyduje się zostać z marką na dłużej - skoro już używa danego rozwiązania w różnych sytuacjach i przyzwyczaił się do niego, to niespecjalnie ma ochotę przerzucać się na inne. Google, Amazon czy Apple wypuszczają własne karty płatnicze i dają możliwość korzystania z wirtualnych portfeli. Lidl oraz Żabka umożliwiają płacenie za zakupy za pośrednictwem swoich dedykowanych aplikacji – to kolejno Lidl Pay i Żappka Pay. Oba te rozwiązania zarówno usprawniają proces zakupowy przy kasie, jak i pozwalają zbierać punkty lojalnościowe oraz korzystać z promocji przygotowanych dla użytkowników. Z kolei Allegro wprowadziło swoją usługę BNPL (Buy Now Pay Later) - Allegro Pay, umożliwiające zapłacenie za zakupy później, bez procedur bankowych. 

Rozwiązania fintechowe - doświadczenie przede wszystkim

Największym wyzwaniem dla firm świadczących usługi finansowe (fintechów, banków itd.) jest zapewnienie użytkowników, że ich pieniądze są bezpiecznie. W Speednecie, współpraca przy każdym naszym projekcie, nie tylko fintechowym, opiera się na zaufaniu – klienta do nas, naszego do specjalistów i zespołu do siebie nawzajem. 

Reputację pewnego partnera w realizacjach dla graczy z sektora finansowego wypracowaliśmy przez lata doświadczeń zarówno z polskimi, jak i międzynarodowymi klientami. Przez ten czas opracowaliśmy i stworzyliśmy wiele innowacyjnych rozwiązań, od serwisu pośredniczącego w międzynarodowych przekazach pieniężnych aż po całe multiplatformowe systemy bankowe. Różne modele współpracy - od budowy dedykowanych zespołów dla klienta, aż po realizację całych projektów od podstaw - pozwoliły nam nabrać elastyczności, poznać branżowe trendy oraz zbudować solidne zaplecze techniczne. 

W Speednecie tworzymy software dla fintechów – stale obserwujemy rynek IT, aby móc przewidzieć jego przyszłość w tym kierunku. Usługi finansowe potrzebują nowoczesnych technologii, aby spełniać rosnące wymagania klientów i ich utrzymać – dlatego wprowadzanie kolejnych, innowacyjnych rozwiązań to konieczny element długofalowych strategii rozwoju dla firm chcących romansować z obszarem finansów. Naturalnie, nie wszystkie w to wejdą, z różnych powodów. Albo przez strach przed zbyt dużą odpowiedzialnością, albo zwyczajnie uznają, że nie ma potrzeby na rozszerzanie ich działalności w ten sposób. Zachowania konsumentów się jednak zmieniają – bardziej dynamicznie, niż kiedykolwiek wcześniej.